Rajd Warneński – relacja

DSC_0329  cover

W tym roku wyjazd na cały Rajd Katyński był niemożliwy. Sezon bez zaliczonego dłuższego wyjazdu to stracony sezon. Razem z Mariuszem z Węglińca wybraliśmy się na Rajd Warneński. Sądzę że rajd powinien przyjąć inną nazwę bo Warna była punktem przelotowym. Dotarliśmy do Adampola, miejscowości która znajduje się w Turcji i to w części azjatyckiej. Musieliśmy dotrzeć do Istambułu, przejechać 12 pasmowym mostem przez Cieśninę Bosfor i rozbić nasze obozowisko w miejscowości gdzie żyją potomkowie powstańców listopadowych, którzy musieli opuścić Polskę. W Adampolu jest jeszcze wiele osób, które mówią bardzo dobrze po polsku. Byliśmy przyjęci bardzo serdecznie. Adampol swoją nazwę zawdzięcza Adamowi Czartoryskiemu, który tą osadę kupił lub otrzymał i udostępnił polskim uchodźcom. W Adampolu umarł także Adam Mickiewicz. W Belgradzie złożyliśmy wieniec i zapaliliśmy znicze na grobach 17 polskich lotników, którzy lecieli z pomocą dla powstańców warszawskich i tam zostali zestrzeleni. Miejsc związanych z naszą historią odwiedziliśmy bardzo wiele i wszystkie rodziły w nas dużą refleksję.
Przejechaliśmy około 7 tysięcy km, odwiedziliśmy Ukrainę, Rumunię, Bułgarię, Turcję, Serbię, Węgry, Słowację i Polskę.

Galeria zdjęć

Możesz napisać komentarz, lub użyć trackback ze swojej strony.

Zostaw komentarz

Musisz być zalogowany aby móc komentować!.